Recenzja Halo Campaign Evolved: Legendarny powrót Xboxa na PS5 z trzema kluczowymi wadami
Nasza kompleksowa recenzja gry Halo Campaign Evolved: przyglądamy się portowi na PS5, wpływowi silnika Unreal Engine 5 i wyjaśniamy, dlaczego ten remake budzi mieszane uczucia wśród fanów.

Dwadzieścia pięć lat po monumentalnym debiucie, Halo: Combat Evolved powraca w zmodernizowanej formie zatytułowanej „Halo Campaign Evolved”. Premiera zaplanowana jest na 28 lipca 2026 roku na PC, Xbox Series i, po raz pierwszy w historii serii, PlayStation 5. Ten remake niesie ze sobą ogromną odpowiedzialność ożywienia serii, która zmagała się z problemami pod rządami 343 Industries. Projekt, pod kierownictwem nowo utworzonego studia Halo Studios, wykorzystuje silnik Unreal Engine 5, aby tchnąć nowe życie w korzenie Master Chiefa.
Unreal Engine 5: Piękno i złożoność
Przejście z autorskiego silnika Slipstream na Unreal Engine 5 zapewnia wizualnie uderzające wrażenia. Wnętrza Pillar of Autumn i architektura Przymierza są wiernie i pięknie odtworzone. Jednak generyczne zalety silnika czasami pozbawiają unikalnego charakteru otoczenie, przez co krajobrazy wydają się zbyt znajome. Co więcej, jakość obrazu czasami działa na niekorzyść rozgrywki; nadmierne efekty świetlne i zagęszczenie cząsteczek mogą sprawić, że walki będą sprawiać wrażenie chaotycznych i czasami nieczytelnych.
Trzy główne niedociągnięcia
Pomimo technicznego dopracowania, remake zawodzi w trzech istotnych obszarach:
- Katastrofalna lokalizacja francuska: Francuska gra aktorska cierpi na sztuczną, generowaną przez sztuczną inteligencję jakość, która pozbawia postaci charyzmy i emocji. Synchronizacja ruchu warg jest słaba, a gra Master Chiefa jest szczególnie nijaka, brzmiąc mało inspirująco w porównaniu z kultowym oryginałem.
- Niespójna jakość kinowa: Choć wstępnie renderowane przerywniki filmowe robią wrażenie, brakuje im uroku przerywników filmowych z poprzednich odsłon, a animacje twarzy są konsekwentnie nieprzekonujące.
- Brak trybu wieloosobowego: Być może najbardziej rażącym zaniedbaniem jest całkowite zignorowanie przez remake dziedzictwa wieloosobowego serii. Wraz ze zmniejszającą się bazą graczy Halo Infinite, całkowity brak trybów PvP w tej wersji to ogromna stracona szansa dla serii zbudowanej na filarach społecznościowych i rywalizacji.
Poprawki rozgrywki
Halo Campaign Evolved wprowadza nowoczesną mechanikę, taką jak zdolność Master Chiefa do sprintu, która dodaje warstwę energii kinetycznej do walki. Choć może to irytować purystów, niekoniecznie „ucywilizuje” to rozgrywkę, ponieważ sztuczna inteligencja przeciwników pozostaje zabójcza, a poziom trudności gry pozostaje wysoki. Usunięcie statycznych pakietów zdrowia na rzecz pasywnej regeneracji sprawia, że gra bardziej przypomina współczesne FPS-y, choć rdzeń „klimatu Halo” pozostaje zaskakująco nienaruszony.
Ostateczny werdykt
Halo Campaign Evolved to kompetentny pomost między erą klasyczną a współczesnymi standardami, oferujący świeży sposób na doświadczenie legendy. Jednak brak trybu wieloosobowego i słaba jakość lokalnych głosów sprawiają, że gra nie jest tak definitywnym arcydziełem, jakim mogłaby być. Stanowi ona solidny fundament techniczny dla tego, co naszym zdaniem będzie podobnym posunięciem w Halo 2 w niedalekiej przyszłości.