Wojna egzystencjalna: Iran ogłasza nieważność porozumienia pokojowego po wznowieniu ataków USA
Iran uznaje porozumienie pokojowe z 17 czerwca za nieważne po tym, jak w wyniku amerykańskich nalotów zginęło siedmiu żołnierzy, a na Bliskim Wschodzie doszło do eskalacji działań wojennych.

Kruchy pokój między Waszyngtonem a Teheranem praktycznie się załamał, gdy Iran oficjalnie ogłosił unieważnienie memorandum o porozumieniu z 17 czerwca. Oświadczenie to nastąpiło po serii śmiercionośnych nalotów USA, które uderzyły w wiele irańskich lokalizacji, co oznaczało dramatyczną eskalację działań wojennych, które obie strony określają obecnie jako poważny konflikt.
Upadek dyplomacji
Główny negocjator Iranu, Mohammed Bagher Ghalibaf, oświadczył jednoznacznie, że siły zbrojne kraju zachowują obecnie „pełną swobodę działania” w celu przeciwdziałania temu, co Teheran określa jako niesprowokowaną agresję. Rozwiązanie porozumienia pokojowego nastąpiło po środowych działaniach wojskowych, w wyniku których zginęło siedmiu irańskich żołnierzy z 388. Brygady w Bampour. Irańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, za pośrednictwem rzecznika Esmaeila Baghaeia, potwierdziło, że Teheran wycofał się ze swoich zobowiązań, argumentując, że Stany Zjednoczone już nie wywiązały się ze swojej części umowy.
Eskalacja frontów wojskowych
Doniesiono o eksplozjach w kluczowych irańskich lokalizacjach strategicznych, w tym w Bandar-Abbas, Czabaharze i Ahwazu. Stany Zjednoczone utrzymują, że ich ataki są wymierzone w infrastrukturę wojskową niezbędną do ograniczenia irańskich wpływów regionalnych. Z kolei Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) odpowiedział własnymi działaniami ofensywnymi, przyznając się do ataków na Piątą Flotę USA w Bahrajnie i centra logistyczne w Kuwejcie. Niestabilność w regionie nasiliła się, a siły zbrojne w Kuwejcie i Jordanii donoszą o przechwyceniu licznych nadlatujących pocisków i dronów.
Niepewna przyszłość
Retoryka Waszyngtonu pozostaje surowa, a prezydent Donald Trump ostrzega, że presja militarna USA będzie się utrzymywać, dopóki Teheran nie zgodzi się na nowe, bardziej rygorystyczne warunki. Chociaż Trump unikał wyznaczenia konkretnego terminu, ukryte zagrożenie – obejmujące potencjalne ataki na krytyczną infrastrukturę, taką jak elektrownie – pozostawia niewiele miejsca na natychmiastową deeskalację. Analitycy sugerują, że regionalna architektura bezpieczeństwa pęka, ponieważ sąsiedzi z Zatoki Perskiej coraz bardziej obawiają się skutków trwającej konfrontacji między USA a Iranem, wystawiając na próbę granice lokalnej neutralności.