Techland rezygnuje z wersji Dying Light: The Beast na PS4 i Xbox One

Techland ogłasza anulowanie gry Dying Light: The Beast na PS4 i Xbox One, powołując się na ograniczenia techniczne i konieczność korzystania z mocy obliczeniowej obecnej generacji.

A
Staff Writer
Opublikowano dnia 15/07/2026 14:25
Techland rezygnuje z wersji Dying Light: The Beast na PS4 i Xbox One

Słodko-gorzka rocznica dla Techlandu

W czasie, gdy społeczność graczy przygotowuje się do obchodów pierwszej rocznicy premiery Dying Light: The Beast, przypadającej 18 września, Techland zadał miażdżący cios milionom graczy wciąż trzymających się poprzedniej generacji sprzętu. Chociaż tytuł ten cieszył się w ciągu ostatniego roku ogromnym wsparciem – w tym udoskonaloną rozgrywką i znaczącymi aktualizacjami zawartości – jedna długo oczekiwana obietnica w końcu została złamana: wydanie gry na PlayStation 4 i Xbox One.

Bariery techniczne i niemożliwe kompromisy

W szczegółowym ogłoszeniu opublikowanym na X (dawniej Twitter) Techland ujawnił, że po wyczerpujących próbach przeniesienia gry na starszy sprzęt, podjęli trudną decyzję o całkowitym anulowaniu wersji na PS4 i Xbox One. Według studia, gra została zaprojektowana od podstaw tak, aby wykorzystać możliwości nowoczesnego sprzętu.

Studio podkreśliło, że płynny, otwarty świat, zaawansowana wierność graficzna oraz płynny charakter systemów walki i parkouru wymagają mocy obliczeniowej i przepustowości pamięci, których po prostu nie było na konsolach poprzedniej generacji. Dla Techlandu luka między wizją a sprzętem była zbyt duża, aby ją zasypać.

Priorytet jakości ponad dostępnością

Techland przyznał, że spędził miesiące, próbując zoptymalizować wrażenia z gry pod kątem starszych konsol, ale rezultat był rozczarowujący. Studio stwierdziło, że dostosowanie gry do tych platform wymagałoby „kompromisów na taką skalę”, że fundamentalnie zmieniłyby one rdzeń rozgrywki. Zamiast wypuszczać obniżoną, słabszą wersję gry, twórcy zdecydowali się zachować integralność swojej pierwotnej wizji.

„Chodziło o to, aby nie odwracać się plecami do tych platform” – broniło studio w swoim komunikacie. „Odzwierciedla to techniczne realia rozwoju gier i nasze zaangażowanie w zapewnienie jak najlepszych wrażeń”. Ten krok sygnalizuje zdecydowaną zmianę w branży, w której deweloperzy coraz częściej odchodzą od wydań „cross-genowych”, aby uniknąć ograniczeń związanych ze starzejącym się sprzętem.

Co teraz z zamówieniami przedpremierowymi?

Dla milionów graczy, którzy zamówili już przedpremierowo Dying Light: The Beast na PS4 lub Xbox One, Techland zadbał o to, aby nikt nie został obarczony problemami finansowymi. Firma potwierdziła, że wszyscy użytkownicy, którzy zamówili grę w przedsprzedaży na tych wycofanych platformach, mają prawo do pełnego zwrotu pieniędzy.

Chociaż ta wiadomość jest niewątpliwie rozczarowująca dla tych, którzy nie mogą sobie pozwolić na modernizację do PlayStation 5 lub Xbox Series X|S, decyzja jest pragmatyczna. W miarę jak branża wkracza w nową generację, ograniczenia techniczne konsol z ery 2013 roku stają się nie do pokonania dla wysokiej jakości gier akcji z otwartym światem.

Powiązane posty