Stracone pokolenie: sudańscy studenci walczą o swoją przyszłość na wygnaniu

Poznaj poruszające historie sudańskich studentów w Republice Środkowoafrykańskiej, którzy walczą o możliwość kontynuowania nauki po tym, jak wojna zniszczyła ich domy i przyszłość.

A
Staff Writer
Opublikowano dnia 13/07/2026 03:46
Stracone pokolenie: sudańscy studenci walczą o swoją przyszłość na wygnaniu

Pokolenie przerwane przez wojnę

W sercu obozu dla uchodźców Korsi w Republice Środkowoafrykańskiej (CAR) toczy się cicha, lecz desperacka walka. Dla tysięcy młodych Sudańczyków wojna w ich ojczyźnie nie tylko odebrała im domy i rodziny, ale także systematycznie zniszczyła ich przyszłość. Są oni „straconym pokoleniem” – studentami, których akademicka droga została przerwana przez przemoc, a którzy teraz dryfują w obcym kraju, walcząc o ocalenie resztek ambicji.

Islam Ibrahim, 20-letnia studentka farmacji, uosabia tę tragedię. Po brutalnym oblężeniu El-Fasher, w którym zginął jej ojciec, Islam uciekła z matką i sześcioma siostrami za granicę. Jej podręczniki do farmacji zastąpiła surowa rzeczywistość życia uchodźczyni. Dziś wykorzystuje swoją wiedzę medyczną nie w klinice, ale jako wolontariuszka, wspierając wyczerpane kobiety i dziewczęta przybywające z Darfuru. Jednak schronienie w obozie jest kruche. Islam stoi w obliczu ogromnej presji ze strony krewnych, którzy namawiają jej rodzinę do powrotu do Sudanu, aby uregulować sprawy spadkowe po ojcu – obawia się, że posunięcie to doprowadzi do przymusowych małżeństw i powrotu do strefy konfliktu.

Podział edukacyjny: narastająca luka

Konflikt w Sudanie stworzył druzgocące nierówności w dostępie do edukacji. Dla osób mieszkających na obszarach kontrolowanych przez Siły Szybkiego Wsparcia (RSF), takich jak Darfur, brak dostępu do edukacji jest niemal całkowity. Miliony uczniów spędziły ponad trzy lata bez formalnej edukacji i możliwości przystąpienia do egzaminów uznawanych przez państwo. Z kolei uczniowie w regionach kontrolowanych przez armię sudańską stopniowo, choć z przerwami, wracali do szkół. Ten podział grozi stworzeniem trwałej przepaści intelektualnej i ekonomicznej między różnymi regionami kraju.

Dla uchodźców w Republice Środkowoafrykańskiej przeszkodą jest nie tylko brak szkół, ale całkowita zmiana systemowa. Wielu studentom z Amdafock, przygranicznego miasta, które służyło jako punkt tranzytowy dla przesiedleńców, udało się zapewnić sobie miejsca na Uniwersytecie w Bangui dzięki wsparciu UNHCR. Jednak ta zmiana jest wyczerpująca. Ucząc się wyłącznie po arabsku, są teraz zmuszeni uczyć się francuskiego od podstaw, jednocześnie starając się nadążać za rygorystycznym programem nauczania.

Poświęcenie i przetrwanie

Dążenie do zdobycia wykształcenia na wygnaniu często wiąże się z bolesnymi kompromisami. Intisar el-Sadig, która straciła męża w wojnie, podjęła bolesną decyzję o pozostawieniu trzyletniego syna w obozie Korsi z matką, aby móc studiować w stolicy, Bangui. Dla Intisar ból rozłąki jest ceną przetrwania. „Studiuję, ponieważ nie chcę, żeby ta wojna odebrała nam wszystko” – wyjaśnia, postrzegając swój dyplom jako jedyną pozostałą tarczę przed całkowitą utratą.

Inni widzieli, jak ich marzenia całkowicie się rozsypały. Ahmed, niegdyś początkujący sędzia i student prawa, obserwował, jak jego życie rozpada się na kawałki, gdy jego ojciec, oficer armii sudańskiej, zginął. Jego ucieczka w bezpieczne miejsce naznaczona była kolejną traumą, gdy bojownicy RSF zaatakowali jego rodzinę w Nyali, ciężko raniąc matkę. Teraz jego uwaga przeniosła się z zawiłości prawa na podstawową potrzebę przetrwania.

Odporność w obliczu rozpaczy

Pomimo przytłaczających przeciwności losu, istnieje nieustanna nić oporu. Dla Gamara el-Shaikha, studenta socjologii, i innych, takich jak Baderelddian Issa, uniwersytet to coś więcej niż tylko miejsce nauki; to obietnica złożona bliskim, których zostawili. Choć przyznają, że ukończenie studiów wydaje się niemal niemożliwe ze względu na obciążenia finansowe i psychiczne, sam fakt studiowania staje się aktem buntu przeciwko wojnie.

W miarę jak konflikt wciąż zmienia krajobraz Sudanu, ci studenci pozostają w zawieszeniu. Są rozdarci między domem, który nie jest już bezpieczny, a krajem przyjmującym, w którym są obcy. Dla młodzieży z Sudanu edukacja stała się jedyną ostoją – kruchą próbą odzyskania przyszłości, którą wojna próbowała wymazać.

Źródło: www.aljazeera.com

Powiązane posty