Recenzja Marshalla Stanmore IV: Mistrzowska lekcja rock'n'rollowego dźwięku i elegancji retro
Przekonaj się, czy Marshall Stanmore IV to idealny głośnik domowy. Nasza szczegółowa recenzja skupia się na jego zachwycającym, retro designie, mocnym basie i dźwięku wypełniającym całe pomieszczenie.

Wprowadzenie: Nowa definicja domowego dźwięku
Dla tych, którzy wierzą, że muzykę powinno się czuć równie mocno, co słyszeć, Marshall Stanmore IV pojawia się jako potężny konkurent na rynku głośników domowych z najwyższej półki. Czwarta odsłona tej kultowej serii nie tylko udoskonala, ale i podnosi poprzeczkę. Łącząc ponadczasową rockandrollową estetykę z najnowocześniejszą inżynierią akustyczną, Stanmore IV ma na celu rzucić wyzwanie dominacji gigantów inteligentnych głośników, takich jak Sonos, stawiając surową, oszałamiającą jakość dźwięku ponad cyfrowe bajery.
Konstrukcja i wykonanie: Wizualny element oświadczenia
Marshall Stanmore IV to odważna obecność w każdym pomieszczeniu. Dostępny w klasycznej czerni lub wyrafinowanym kremowym kolorze, głośnik jest opakowany w wysokiej jakości winylowe wykończenie ze sztucznej skóry i ozdobiony mosiężnymi i szarymi detalami. Jego design to ukłon w stronę klasycznych wzmacniaczy, rezygnujący z nowoczesnych rozpraszaczy RGB na rzecz minimalistycznego, profesjonalnego wyglądu.
Poza urodą, jakość wykonania jest wyjątkowa. Każde pokrętło i przycisk zapewniają satysfakcjonującą, wyczuwalną reakcję, a obudowa wydaje się wystarczająco solidna, by przetrwać dekady. Choć jest to „chudy chłopiec” – waży 8,81 funta i mierzy około 14 x 8 x 7 cali – jego rozmiar jest uzasadniony sprzętem, który w nim się znajduje. Idealnie pasuje do regałów lub parapetów, pełniąc funkcję zarówno wydajnego urządzenia audio, jak i elementu wystroju wnętrza.
Dane techniczne
Pod maską Stanmore IV znajduje się zaawansowany zestaw wzmacniaczy i przetworników zaprojektowanych z myślą o maksymalnym efekcie:
- Wzmocnienie: Dwa wzmacniacze klasy D o mocy 25 W dla głośników wysokotonowych i jeden wzmacniacz klasy D o mocy 60 W dla głośnika niskotonowego.
- Przetworniki: Jeden 5-calowy głośnik niskotonowy w połączeniu z dwoma 0,75-calowymi głośnikami wysokotonowymi.
- Pasmo przenoszenia: Imponujący zakres od 36 Hz do 38 kHz.
- Łączność: Bluetooth 5.3 (obsługujący SBC, AAC, LC3 i LDAC), wejścia AUX 3,5 mm i RCA.
- Moc: Zasilanie sieciowe zapewnia stałą, wysoką wydajność.
Jakość dźwięku: wciągająca, mocna i czysta
Prawdziwa magia Stanmore IV tkwi w jego akustyce. Podczas testów głośnik ujawnił niezwykle szeroką scenę dźwiękową jak na system jednomodułowy. Słuchając psychodelicznych utworów, takich jak „Apocalypse Dreams” Tame Impala, dźwięk wydawał się trójwymiarowy, z mieniącymi się gitarami i przesiąkniętym pogłosem wokalem, który wykraczał daleko poza fizyczną obudowę.
Niskie tony: 5-calowy głośnik niskotonowy zapewnia głęboki, kontrolowany bas. W utworach z ciężkimi liniami basowymi, takimi jak „Intro” The xx, niskie tony wypełniają pomieszczenie ciężarem i autorytetem, nie stając się przy tym przesadnie rozdęte ani zamulone.
Wysokie tony: Wysokie tony są czyste i zwiewne. Nawet w skomplikowanych aranżacjach wysokie częstotliwości pozostają wyraźne i nigdy nie wkraczają w męczące rejony, zachowując subtelne niuanse wykonania.
Dynamic Loudness: Jedną z wyróżniających się funkcji jest technologia Dynamic Loudness firmy Marshall. Zapewnia ona spójność balansu tonalnego niezależnie od poziomu głośności. Niezależnie od tego, czy słuchasz szeptem, czy organizujesz głośne przyjęcie, dźwięk pozostaje czysty i bez zniekształceń – to znacząca poprawa w porównaniu z jego mniejszym odpowiednikiem, Actonem IV.
Łączność i sterowanie: Analogowa dusza, cyfrowy mózg
Chociaż Stanmore IV nie jest „inteligentnym głośnikiem” w tym sensie, że brakuje mu strumieniowania Wi-Fi i wbudowanych asystentów głosowych (takich jak Alexa czy Asystent Google), nadrabia to wszechstronną łącznością. Umieszczenie portów RCA na spodzie umożliwia bezproblemowe podłączenie do gramofonów, a port AUX 3,5 mm obsługuje tradycyjne źródła przewodowe.
Na górnej płycie znajduje się intuicyjny zestaw fizycznych elementów sterujących: dedykowane pokrętła do regulacji basów, tonów wysokich i głośności, selektor źródła oraz konfigurowalny przycisk „M”. Dotykowa natura tych elementów sterujących pozwala użytkownikom na błyskawiczne dostosowywanie dźwięku bez konieczności otwierania aplikacji.
Dla tych, którzy preferują cyfrową personalizację, aplikacja Marshall Bluetooth oferuje pięciopasmowy korektor dźwięku, aktualizacje oprogramowania układowego oraz inteligentną funkcję „kompensacji położenia”. To narzędzie pozwala głośnikowi dostosować profil dźwięku w zależności od tego, czy znajduje się w rogu, przy ścianie, czy w otwartej przestrzeni, zapewniając optymalną akustykę niezależnie od układu pomieszczenia.
Werdykt: Czy warto?
W cenie 399 dolarów Marshall Stanmore IV to doskonała inwestycja dla prawdziwego melomana. Celowo ignoruje trend sztucznej inteligencji sterowanej głosem, skupiając się na tym, co naprawdę ważne: doznaniach dźwiękowych. Dzięki zachwycającemu, retro designowi, dźwiękowi wypełniającemu pomieszczenie i wszechstronnym wejściom, jest to wyjątkowy wybór dla każdego, kto ceni czystość dźwięku i estetyczny urok bardziej niż integrację z inteligentnym domem.