Najwyższy przywódca Iranu wzywa do „świętej jedności” w obliczu wewnętrznych konfliktów politycznych i konfliktu w USA
Najwyższy Przywódca Iranu Modżtaba Chamenei wzywa do jedności narodowej, gdyż wewnętrzne napięcia polityczne i trwający konflikt zbrojny z USA osiągają punkt kulminacyjny.

W obliczu wkraczania konfliktu między Iranem a Stanami Zjednoczonymi w nową, niestabilną fazę, Najwyższy Przywódca Modżtaba Chamenei stanowczo wezwał do jedności narodowej. Po ośmiu kolejnych nocach intensywnych działań wojennych irański przywódca podkreślił, że utrzymanie „świętej jedności” jest fundamentalnym warunkiem przetrwania państwa, wzywając urzędników i opinię publiczną do odłożenia na bok wewnętrznych podziałów politycznych.
Podzielony front
Wezwanie do jedności nastąpiło po tygodniach nasilonych napięć na irańskiej scenie politycznej. Na początku tego roku memorandum o porozumieniu (MoU) podpisane ze Stanami Zjednoczonymi wywołało powszechną reakcję wśród radykalnych frakcji rządu. Krytycy, w tym aktywni ustawodawcy i protestujący na ulicach, posunęli się nawet do nazwania administracyjnego sposobu realizacji porozumienia „zdradą”. Kontrowersje dodatkowo zaostrzyły się, gdy tajne materiały wyciekły na żywo w telewizji przez dysydentów, którzy chcieli zdyskredytować proces negocjacyjny.
Opór wobec nacisków zewnętrznych
W swojej najnowszej dyrektywie Chamenei podkreślił, że przeciwnicy Iranu – a zwłaszcza Stany Zjednoczone i Izrael – nie mogą mieć żadnych powodów do postrzegania wewnętrznej słabości. Przyznając, że osobiście ma zastrzeżenia do zawieszonego obecnie porozumienia, podkreślił, że obowiązkiem wszystkich instytucji, w tym sądownictwa i parlamentu, jest wspieranie rządu w tym „historycznym momencie”.
Reakcja wojskowa i dyplomatyczna
W odpowiedzi na wytyczne Najwyższego Przywódcy, irańscy przywódcy wojskowi i polityczni zobowiązali się do zaprezentowania wspólnego frontu. Ali Abdollahi, dowódca połączonego dowództwa w czasie wojny, powtórzył, że siły zbrojne są zobowiązane do zachowania spójności narodowej, nawet gdy przygotowują się do „zdecydowanej i destrukcyjnej odpowiedzi” na trwające ataki USA, wymierzone w irańską infrastrukturę, w tym zakłady petrochemiczne i systemy transportowe.
Tymczasem minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi nadal utrzymuje, że negocjowane zakończenie konfliktu pozostaje preferowaną drogą, mimo że ataki odwetowe w Cieśninie Ormuz nie wykazują oznak słabnięcia. W obliczu tego wielofrontowego wyzwania, Iran koncentruje się na tym, aby polityczne spory wewnętrzne nie zagroziły jego szerszym strategiom obronnym i dyplomatycznym.