Eskalacja w Zatoce Perskiej: amerykańskie ataki powietrzne na Iran, zawieszenie broni balansuje na krawędzi
Szczegółowa analiza ostatnich amerykańskich ataków powietrznych na Iran, wynikających z nich regionalnych działań odwetowych i poważnego zagrożenia dla globalnych newralgicznych punktów energetycznych, takich jak Cieśnina Ormuz.

Region na krawędzi wojny totalnej
Geopolityczny krajobraz Bliskiego Wschodu uległ gwałtownej zmianie, gdy armia Stanów Zjednoczonych rozpoczęła w ciągu ostatniego tygodnia masową kampanię setek nalotów na terytorium Iranu. Według irańskich urzędników służby zdrowia, atak ten spowodował śmierć co najmniej 35 osób i około 300 rannych, co oznacza poważną eskalację działań wojennych, grożącą zerwaniem kruchego porozumienia o zawieszeniu broni.
Aby zwiększyć intensywność konfliktu, Stany Zjednoczone ponownie nałożyły na Iran surową blokadę morską. Waszyngton utrzymuje, że jego celem są wyłącznie instalacje wojskowe, a konkretnie te zlokalizowane wzdłuż południowego wybrzeża Iranu i w strategicznym sąsiedztwie Cieśniny Ormuz. Działania te podjęto jednak w momencie, gdy oba państwa zasygnalizowały wcześniej dążenie do deeskalacji, co pozostawiło społeczność międzynarodową w obawie przed powrotem do wojny totalnej.
Regionalny odwet Iranu i międzynarodowe oburzenie
Iran nie pozostał bierny wobec tych ataków. W ramach odwetu, siły irańskie zaatakowały amerykańskie bazy wojskowe w kilku sąsiednich krajach. To regionalne rozprzestrzenianie się konfliktu spotkało się z ostrym potępieniem Rady Współpracy Zatoki Perskiej (GCC). Sekretarz generalny Jasem al-Budaiwi określił ataki na Bahrajn, Kuwejt i Jordanię jako „zdradzieckie”, zauważając, że ataki na krytyczną infrastrukturę i obrażenia kuwejckiego personelu wojskowego popchnęły region w kierunku „dalszego chaosu i niestabilności”.
Eskalacja nie ogranicza się do ataków bezpośrednich; Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie poinformowały w ostatnich dniach o przechwyceniu wielu pocisków i dronów, co uwypukla niestabilną sytuację, w której regionalni sojusznicy USA znajdują się obecnie w centrum uwagi.
Mapowanie strategiczne: Geografia uderzeń
Skala kampanii USA jest widoczna w ogromnej liczbie irańskich miast i wysp, które zostały zaatakowane. Irańskie media potwierdziły eksplozje w wielu lokalizacjach, w tym w głównych ośrodkach, takich jak Isfahan i Ahwaz, a także w strategicznych placówkach przybrzeżnych i wyspiarskich, takich jak Bandar-Abbas, Buszehr, Czabahar, Keszm i Sirik. Inne obszary objęte atakiem to Aqqala, Bampur, Dasht-e Azadegan, Dehloran, Farvar, Hajiabad, Hoveyzeh, lotnisko Iranshahr, Jask, Kabudarahang, Khondab, Konark, Bandar-e Mahshahr i Vesiyan.
Dane z projektu Armed Conflict Location and Event Data (ACLED) sugerują, że jest to element szerszego schematu, z atakami odnotowanymi również w maju i czerwcu, wymierzonymi w bazę morską Shahid Raahbar i inne obiekty nadbrzeżne. Skupienie się na południowym wybrzeżu nie jest przypadkowe; Iran wykorzystuje ponad 30 wysp na tych wodach do utworzenia „łuku obronnego”, co pozwala mu monitorować globalną żeglugę i rozmieszczać zaawansowane systemy rakietowe i dronów w celu ochrony infrastruktury naftowej i gazowej.
Kryzys w wąskim gardle: Ormuz i Bab al-Mandab
Centralnym obszarem tego konfliktu jest Cieśnina Ormuz, najważniejsza arteria energetyczna świata. Zanim 28 lutego wybuchł obecny konflikt, przez cieśninę przepływało dziennie około 100 statków, transportując około 20 milionów baryłek ropy naftowej – co stanowiło jedną piątą całkowitego światowego zużycia.
Chociaż wstępne memorandum o porozumieniu (MoU) z 17 czerwca na krótko otworzyło szlak wodny, natężenie ruchu pozostało niepokojąco niskie. Dane PortWatch pokazują, że między 18 czerwca a 12 lipca średnio przepływało przez niego zaledwie 24 statki dziennie. Z powodu obecnej blokady irańskich portów przez USA, eksperci ostrzegają, że cieśnina może zostać całkowicie sparaliżowana.
Co więcej, narastają obawy dotyczące cieśniny Bab al-Mandab, strategicznego połączenia Morza Czerwonego z Oceanem Indyjskim. Iran zasugerował wykorzystanie sojuszników Huti w Jemenie do zamknięcia tego drugiego wąskiego gardła. Gdyby zarówno Cieśnina Ormuz, jak i Bab al-Mandab zostały zamknięte, około 25% światowego handlu energią i znaczna część azjatyckiego eksportu do Europy zostałyby sparaliżowane. Stawki podsumowuje się krytycznym odsetkiem globalnego handlu ropą naftową i LNG, który przechodzi przez te punkty: Cieśnina Ormuz obsługuje 27% ropy naftowej i 20% LNG, podczas gdy Bab al-Mandab i Kanał Sueski obsługują po około 11% handlu morskiego i 8% LNG.
Dylemat odstraszania
Analitycy obronności, w tym ekspert z Teheranu, Mehdi Yazdi, twierdzą, że Cieśnina Ormuz jest jedynym skutecznym środkiem odstraszania Iranu. Yazdi sugeruje, że wszelkie negocjacje zobowiązujące Iran do zrzeczenia się wpływów nad cieśniną pozbawiłyby ten kraj jego głównego środka nacisku. W rezultacie, dopóki Stany Zjednoczone będą kontynuować ataki na terytorium Iranu z regionalnych baz, Teheran będzie postrzegał te bazy jako prawowite cele wojskowe, co uruchomi cykl odwetu, który nie wykazuje oznak spowolnienia.