Aryna Sabalenka przezwycięża strach przed pierwszą rundą i awansuje do Wimbledonu 2026

Numer 1 na świecie Aryna Sabalenka w pierwszej rundzie zmierzy się z kwalifikantką Teodorą Kostovic, a Maja Chwalińska po rozdzierającej serce kontuzji odpadnie z Wimbledonu 2026.

A
Staff Writer
Opublikowano dnia 30/06/2026 11:47
Aryna Sabalenka przezwycięża strach przed pierwszą rundą i awansuje do Wimbledonu 2026

Wytrwały start numer 1 na świecie

Aryna Sabalenka rozpoczęła swoją kampanię w Wimbledonie w 2026 roku z opanowaniem, przezwyciężając chwilowy zanik koncentracji i pokonując serbską kwalifikantkę Teodorę Kostovic. Numer 1 na świecie zapewniła sobie zwycięstwo 6:2, 6:3, pewnie przechodząc do drugiej rundy Wielkiego Szlema na trawie.

Pomimo standardowego wyniku, mecz na chwilę przybrał na sile. Sabalenka, która serwowała na zwycięstwo przy stanie 6:2, 5:2, została przełamana przez 19-letnią debiutantkę. Ten moment naturalnie przywołał wspomnienia jej bolesnego odpadnięcia z French Open z początku tego roku, gdzie podobna przewaga wyparowała po załamaniu w starciu z Dianą Shnaider. Sabalenka wykazała się jednak dojrzałością wykraczającą poza jej ostatnie trudności, natychmiast przełamując się i przypieczętowując zwycięstwo.

Wyciąganie wniosków z poprzednich przeszkód

Rozmyślając o swoim występie, Sabalenka oceniła swoją grę na „osiem na dziesięć” i podkreśliła poprawę w podejściu mentalnym. Białoruska gwiazda, która dotarła do półfinału w trzech ostatnich występach w SW19, ujawniła, że współpracuje z psychologiem sportowym, aby lepiej radzić sobie z presją związaną z tenisem na najwyższym poziomie. „Wszyscy mamy nerwy. Po prostu staramy się je opanować. Myślę, że z doświadczeniem nauczyłam się sobie z tym lepiej radzić” – zauważyła.

Rozczarowanie kontuzją Chwalińskiej

Chociaż Sabalenka awansowała, dzień przyniósł pecha Mai Chwalińskiej. Polka, która zaledwie kilka tygodni temu trafiła na pierwsze strony gazet dzięki sensacyjnemu awansowi do finału French Open, przeżyła finał zakończony rozczarowaniem. Zwycięstwo nad Mananchayą Sawangkaew dzieliło Chwalińska od pechowego poślizgu na trawie. Choć próbowała kontynuować grę, kontuzja wyraźnie utrudniła jej poruszanie się, co doprowadziło do porażki 2:6, 7:5, 6:2.

Pretendentki odzyskują grunt pod nogami

W innym miejscu w All England Club, Amerykanka Jessica Pegula, rozstawiona z numerem 4, odniosła sukces w pierwszym dniu turnieju. Po wczesnych porażkach w Wimbledonie w zeszłym roku i niedawnym French Open, Pegula wyglądała na zdeterminowaną, pokonując Czeszkę Darję Vidmanovą 7:5, 6:3. „Zdecydowanie chciałam się trochę zrehabilitować” – powiedziała Amerykanka, która pragnie przełożyć swoją regularność w Australii i USA na dobrą passę w wielkoszlemowym turnieju na trawie. Dzień zakończyły zwycięstwa innych znanych pretendentek, w tym Naomi Osaki i wschodzącej gwiazdy Ivy Jovic, co sprawiło, że turniej zaczął nabierać kształtów.

Źródło: www.theguardian.com
Tags: #Tennis #Grand Slam #Wimbledon 2026 #Aryna Sabalenka #Jessica Pegula

Powiązane posty